kontakt e-mail 

NAWIGACJA
O MNIE
UE
KONTAKT
ARCHIWUM
 

 

Konkursy

Konkurs "Unijna rymowanka - Zjednoczeni w Różnorodności... z humorem" rozstrzygnięty!

Na konkurs wpłynęło 36 rymowanek przygotowanych przez gimnazjalistów, licealistów i seniorów. 33 rymowanki spełniały wymogi formalne zarówno pod względem kompozycyjnym jak i treściowym. Autorzy rymowanek wykazali się inwencją twórczą i zacięciem satyrycznym, co świadczy o tym, że pisanie wierszy było dla uczestników konkursu sympatyczną zabawą.

Nagrodę - wizytę studyjną w Parlamencie Europejskim - Bruksela,
w terminie 22-25 czerwca 2014

otrzymują autorzy:

Aleksandra Mora - Bierutów
Katarzyna Żelazko - Kamienna Góra
Barbara Zacharska - Wrocław
Jan Zacharski - Wrocław



Aleksandra Mora - Bierutów

Oda do Unii

Unio Europejska!
Związku krajów wielu,
Pełen radości i dobrobytu
W ciągu lat ostatnich wielkiego rozkwitu,
Barwy twe niebieskie i złote
Błyszczą na flagach z łopotem.
połączyłaś braci
Większych i mniejszych
Bogatszych i biedniejszych.
Swoją pomocną dłonią
Dotknęłaś także nas.
Nowe wyzwania,
Liczne działania
Wsparły dofinansowania.
Stadiony narodowe oraz drogi państwowe,
Wiatraki wysokie i mosty szerokie
To wielkie dokonania
Warte odnotowania.
Otwarte granice zapewniają
Swobodne podróżowanie
I wiedzy zdobywanie
Na zagranicznych uczelniach




Katarzyna Żelazko - Kamienna Góra

„Rymowanka unijna - Zjednoczeni w różnorodności”

Słuchajcie ludzie! Nie uwierzycie!
Dziesiątka minęła! Co? Nie słyszycie?
Pierwszego maja dziesięć lat wstecz
Wstąpiliśmy do Unii - dobra to rzecz.
Unia Europejska - nie tylko Polski to były marzenia.
Wraz z nami dołączyły Słowacja, Słowenia,
Czechy, Węgry, Cypr i Malta.
Unia była tego warta!
Także Litwa, Łotwa, Estonia do niej dołączyły,
Gdyż Unią Europejską się zauroczyły.
Zapytacie mnie pewnie, jakie są z tego korzyści.
Przykładowo do Polski zaczęli przybywać turyści
Z wielu innych krajów, a jak odjeżdżali,
To naszą kulturę rozpowszechniali.
Również my - Polacy, gdy mamy na to ochotę,
Możemy swobodnie zwiedzać Europejską Wspólnotę.
Dzięki nam Unia zyskała pierogi,
A my za jej pieniądze budujemy drogi.
Także przez członkostwo nasi rodacy
Zdobyli wiele nowych miejsc pracy.
Życie upływa szybko,
Jak rzeka płynie czas.
A za następne lat dziesięć
Będzie już więcej nas!




Barbara Zacharska - Wrocław

Gdybym była europosłem

Jako poseł do europarlamentu
będę jak biegły szlifierz diamentów,
by porozumienia osiągać wyniki,
szlifowałabym wciąż obce języki,
mam w tym względzie zamiar bardzo szczery,
nieobce mi będą trzy, a może cztery.
oszlifuję także oratorską wenę,
zabłysnę wkraczając na publiczną scenę.
Zrozumiem, co sądzą wszystkie inne nacje,
preferując nasze narodowe racje.
W świątek, piątek, a także niedzielę,
podzielę czas pomiędzy kraj oraz Brukselę,
rodzina, wyborcy oraz sala obrad,
w tej trudnej wielości stałabym się dobra,
cierpliwości ćwiczyłabym cnotę:
wahadłowe pielgrzymki samolotem.
Gdybym została kiedyś europosłem,
zadbam o sprawy dla kraju doniosłe,
stanę się z tego wszystkim znana,
że nie będę rozprawiać o rozmiarach banana.
Wybiorę sobie w parlamencie frakcję,
która ideową da mi satysfakcję.
Zawsze się będę liczyła z dietą,
nie tylko z tą w euro, wszak jestem kobietą,
zachowam się godnie, ubiorę się skromnie,
tego się zawsze spodziewajcie po mnie.
Już dziesięć lat ta wizja może być spełniona,
odkąd Unia przyjęła nas do swego grona.




Jan Zacharski - Wrocław

Na europejskich salonach

Zanim Kopciuszek dorósł do roli królewny,
byliśmy dla Europy przyszywanym krewnym.
Zdaniem czarnowidzów żyliśmy na przyzbie,
w chatach pod strzechą i w piwnicznej izbie.
Nie podzielam w pełni ich złego nastroju,
choć trwaliśmy w unijnym tłocznym przedpokoju.
Z Europy Polska miała ciało i duszę,
Nie chce jednak uchodzić za jej miękkie podbrzusze.
Nie wszyscy mają w tym tak dobre wyniki,
by wziąć Europę na obce języki,
kultywują posłowie czasem zwyczaj stary,
z Brukseli do kraju jeżdżąc na wagary.
Zdarza się, że poprzez niewczesną butę
chcą „Odę do Radości” grać na swojską nutę,
a czasem rozdzierając narodowe blizny,
chcą grać poloneza „Pożegnanie ojczyzny”.
Dojąc unijną krowę niejeden z nich zerka,
czy pod jego dyktando nie zatańczy oberka.
Szczycąc się procentową i życiową stopą,
dbajmy o wspólny język z wspólną Europą.
Już od dziesięciolecia bywa w dobrym tonie
stałe polskie miejsce w unijnym salonie.
500 miliardów złotych w unijnym budżecie
odnajdziemy w gminie, mieście i powiecie.
Poznaliśmy partnerów, z unią narzeczeństwo,
jesteśmy jak dobrze dobrane małżeństwo,
choć jak w każdym małżeństwie, powiedzmy to szczerze,
czasem ktoś tupnie nogą, ktoś rzuci talerzem.
Ta symbioza codziennie łączy i rozdziela:
Bruksela - Warszawa, Warszawa - Bruksela

źródło: informacja własna

 
webmaster: WwwPromotion Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Wszystkie zasady ich używania wraz z informacjami o sposobie wyrażania i cofania zgody na używanie cookies, opisaliśmy w Polityce Prywatności Polityka prywatności. Korzystając z serwisu akceptujesz jej postanowienia. ^